poniedziałek, 27 lutego 2012

wszystko o życiu

Marzenia, miłość, przyszłośc, rodzina, przyjaciele...ŻYCIE! chcemy, aby to wiodło nam się w nim jak najlepiej. Czasami mam takie chwile, gdzie myślę, że jestem beznadziejna i nic mi nei wychodzi. W takich momentach nie mam na nic sił i najchętniej zasnęłabym na 100 lat i obudziął się gdy wszystkie problemy już zniknął. Ale to nie jest wyjście! I wtedy następują te dobre mommenty. Gdy wierzymy, że wszystko będzie dobrze, słońce wschodzi, chmury się rozstępują, pojawia się nowa nadzieja. W takich chwilach jesteśmy w stanie zrobić wszytsko, jesteśmy w stanie uwierzyć we wszystko...uwierzyć w siebie! Każdy z nas ma w sobei wewnętrzną siłę, którą trzeba kształtować i którą trzeba się kierować. Musimy uwierzyć w siebie, aby spełnić swoje marzenia i niczego nie żałować. Zapewniam was, że nikt z Was nie chciałby w wieku 80 lat siedzieć na jakiejś starej kanapie oglądając powtórki głupawych programów i mysleć "a co by było gdyby?", "co by było gdybym jednaj ją spytał?/co by było gdybym wtedy nei stchórzył?/co by było gdybym się nie wycofał?" to tylko przykłądowe pytania, których może być znacznie więcej jeżeli nie weźmiemy SWOJEGO życia w SWOJE ręce.
Dlatego błagam Was nei dajcie się nikomu przestraszyć. Mamy tylko jedno życie. I zamiast siedzieć i przejmować się ludzką głupotą i perfidnością powinniśmy skupić się na sobie(oczywiście, aby nie popaść w egoizm) i zacząć robić wszystko, abyśmy zawsze byli szczęśliwi.
Od tego momentu przyrzekam pod Bogiem, że nigdy się nie poddam i zrobię wszytsko co w mojej mocy, aby spełnić marzenia!
a tutaj coś na miłe popołudnie :)(piosenka z serialu, który wywołuje u mnie uśmiech na twarzy, polecam)

http://www.youtube.com/watch?v=6m0m2K3Pu5I

Trzymajcie się ciepło. Buziaki, Invisiblee

czwartek, 2 lutego 2012

Śmierć...?

Dlaczego życie musi być takie ulotne?
Śmierć to coś co jest nam dobrze znane, wiemy, że prędzej czy później nadejdzie, ale zawsze wywołuje u nas, zaskoczenie, zal, łzy, refleksje. Często przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Odejście bliskiej osoby boli najbardziej. Ostatnio dość często o tym myślę i doszłam do wniosku, że bezgranicznie kocham moich rodziców i siostrę i nie przeżyłabym, gdyby nagle odeszli z mojego życia. Wolałabym oddać swoje za ich. I tu nasuwa mi się kolejna refleksja:
Ludzie przychodzą i odchodzą, taki jest świat. Dlatego trzeba maksymalnie wykorzystać każdy dzień z ludźmi, których się kocha, bo nigdy nie wiadomo co nas albo ich czeka..

Buziaki, Invisiblee