środa, 27 lutego 2013

prawie jak mama :)

Niedawno odkryłam, że jestem bardzo podobna do mojej mamy. Zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie. Z  wyglądu jestem, jak to mówią "mieszana", trochę w tatę, trochę w mamę. Za to, jeżeli chodzi o zainteresowania, charakter, emocjonalność, wnętrze, to zdecydowanie istna mama!
Obie lubimy śpiewać-bardzo. I moim skromnym zdaniem mamy nie najgorsze głosy :) Uwielbiamy muzykę, sztukę, teatr i dobre filmy. Obie mamy w sobie empatię, jesteśmy szczere, niepoprawne z nas romantyczki. Tak jak moja mama lubię spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi w miłej atmosferze. Szybko się denerwujemy, gdy coś idzie nie po naszej myśli. Ale jesteśmy pomocne, szczere, brzydzimy się kłamstwem i fałszywością. Chcemy zwiedzać świat, ale nie lubimy ściskać się w samochodzie. Jesteśmy wierzące i mamy co do tego podobne poglądy.
Mama uczy mnie podejścia do tego świata i do ludzi. Uczy mnie, jak mam zdobywać swoje cele i spełniać marzenia. Jest dla mnie wzorem do naśladowania i najlepszą przyjaciółką. Kocham ją najmocniej na świecie i życzę, aby każdy miał tak wspaniałą mamę!

Tak trochę optymistycznie, w środku tygodnia to chyba wskazane :)

Uciekam, ćwiczyć z Ewą Chodakowską! Nie poddajemy się! Walczymy! :D

Buziaki, Invisblee 

sobota, 16 lutego 2013

zmiaaana fryzury....ale czy tylko?

Stwierdziłam, że trzeba wreszcie odświeżyć te moje poniszczone włosy. Tak więc poszłam z mamą do fryzjera, niecałe pół godziny i włoski odnowione :) Słyszałam, że jeśli kobieta zmienia fryzurę, to chce zmienić życie. THAT'S RIGHT! Nie będą to żadne drastyczne zmiany, ale duże. Wreszcie schudnę!!!!! I stanę się pewna siebie!!!!! To dwa najważniejsze cele, jeżeli chodzi o moje wnętrze i...zewnętrze. Wkurza mnie moje ciągłe mówienie o świetnej figurze, diecie, ćwiczeniach, bo nic w tym kierunku nie robię! Jestem leniem! Dlatego zaangażowałam w to moich bliskich, którzy będą ode mnie odsuwać wszelkiego rodzaju zbędne węglowodany. A ja zaczynam współpracę z Ewą Chodakowską(świetną trenerką personalną) i jej ćwiczeniami. Mam nadzieję, że wytrwam do końca i w wakacje będę cieszyć się płaskim brzuszkiem :)

Dla zainteresowanych: http://www.ewachodakowska.pl/wasze-efekty.php POLECAM!!



Dziś mam ochotę posłuchać tego! Ciara ft Justin Timberlake-Love Sex Magic



Buziaki, Invisiblee

niedziela, 10 lutego 2013

be like rachel berry

Właśnie oglądam kolejny odcinek jednego z moich ulubionych seriali-a mianowicie "Glee"!
Jest to naprawdę cudowny serial, ale nie tylko przez występujące w nim piosenki i przystojnych aktorów. Chodzi głównie o to, że jest to serial inny niż wszystkie. Bohaterami są uczniowie zwykłego liceum w niezbyt bogatym stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych. Każdy z nich jest inny. Są tu m.in. homoseksualiści, transwestyci,  niepełnosprawni, niezamożni i zwykłe dziewczyny, takie jak Rachel Berry. Przeciętna dziewczyna z kompleksami. Nie wyróżnia się ani figurą ani urodą. Nie jest również zbyt lubiana wśród rówieśników. Na nadmiar adoratorów nie może narzekać. Podkochuje się w chłopaku, który nawet nie zwraca na nią uwagi. Jednak ma ogromny talent, marzenia i wiarę w ich spełnienie. Brzmi znajomo? Dla mnie jak najbardziej. Może niektórym z Was może to wydać się dziwne, ale odnajduję w sobie Rachel. Widzę, że jesteśmy bardzo podobne wewnętrznie. I na tym nie koniec. Otóż dzięki marzeniom i głębokiej wierze ludzie wreszcie zobaczyli, jak wyjątkową i wspaniałą jest osobą. Kiedyś mijali ją na korytarzu, nie zauważając jej. Teraz gratulują odwagi i podziwiają za wytrwałość. Dzięki temu, że Rachel nigdy nie porzuciła marzeń i mocno się ich trzymała, studiuje teraz na wymarzonej uczelni, zdobyła przyjaźń, miłość,poczucie własnej wartości, szacunek i podziw. Z szarej myszki stała się cudowną dziewczyną, którą w głębi serca zawsze była. Tylko teraz dała swojemu wewnętrznemu "ja" wyjść na zewnątrz. Szczerze, brzmi jak wymarzony dla mnie scenariusz. Nie chcę żyć w obłokach i idealizować wszystko. Chcę żyć w wierze, że jeżeli będę czegoś bardzo chciała i się o to starała, to spełni się to. Chcę, aby ludzie zauważyli to, co widzi we mnie moja mama. Wiem, że jestem wyjątkowa. Nie uważam się za lepszą od innych. Po prostu czuję, że jestem dużo warta. Każdy z nas jest. Nie pozwólmy nikomu wmówić, że jesteśmy "niczym", "śmieciem" i tym podobnym. Każdy jest wyjątkowy. Każdy jest wart dużo więcej niż się mu wydaje. Ale to nie pieniądze, ciuchy czy mocna pozycja w towarzystwie to sprawia. Jesteśmy wyjątkowi przez nasze marzenia, przez naszą osobowość, nasz charakter, to co się z nas wydobywa, to co możemy dać światu. Nie ważne czy jest to muzyka, taniec, aktorstwo, sztuka, matematyka czy sport. Jeżeli coś sprawia nam przyjemność i sprawia, że czujemy się WYJĄTKOWI, nie pozwólmy nikomu tego zniszczyć. Nie musimy być najlepsi w tym, co robimy, co lubimy. Wystarczy, że to sprawia nam radość. A możemy tworzyć świat lepszym, takim jakim chcemy, żeby był. Nie możemy słuchać się nikogo. To nasze życie!!! Nie bójmy się popełniać błędów. To nasze błędy, nasze porażki, nasze zwycięstwa. PAMIĘTAJCIE!!! Macie tylko jedno życie. Żadnych dodatkowych szans, żadnych powtórek, żadnych resetów. Niech każdy dzień będzie przeżyty tak, jak my tego chcemy. Nie jak oczekują tego inni. I pokażmy w końcu wszystkim, którzy chcą nas zdołować, że się nie damy! Każdy, kto wydaje Wam się lepszy od Was, bo: podoba się całej populacji płci przeciwnej lub ciągle zdobywa lepsze oceny ściągając, ma więcej znajomych na fejsbuku lub ubiera się w droższe ciuchy, jest "przywódcą" stada przez swoje ogromne ego lub ma Cię za nic-oni nie są lepsi od Ciebie. To tylko powierzchowność. Liczy się wnętrze! Wykażcie się cierpliwością. Róbcie, to co kochacie. Nie patrzcie na innych. Spełniajcie marzenia, dążcie do celów (ale nie po trupach). Wszechświat Wam to wynagrodzi. Bo, uwierzcie mi, każdy z Was osobno jest wart więcej niż cała grupa powyższych. Tak więc głowa do góry i YOLO!


Buziaki, Invisiblee

czwartek, 7 lutego 2013

odpoczynek :)

Całe szczęście jutro piątek! To dopiero cztery dni po feriach, a ja już mam dość. Nie mogę się odpędzić od sprawdzianów, testów, kartkówek...to jakaś zmora! Niestety przyszłe dwa tygodnie będą podobne. Ale dziś zaliczyłam dwa ostatnie sprawdziany w tym tygodniu, więc formalnie mam już wolne :D
Czas na jakąś książkę. Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam "dla siebie". Tak więc po długim dniu w szkole, odpoczywam słuchając muzyki, w dresikach, siedząc w moim małym, kochanym pokoiku, z laptopem na kolanach. Ahh, to jest to!

A tak a propo muzyki! Niesamowite jak 3 minuty mogą zmienić caały dzień. Za to właśnie ją kocham. Muzyka jest w życiu (na równi z miłością) najważniejsza. Jeżeli ktoś ma w sobie te dwie cechy i je docenia-nic mu nie straszne :) Miejcie w sobie miłość ludziska! I dla tych, którzy nie doceniają muzyki-zróbcie to. Życie jest o wiele łatwiejszy, gdy w sercu nam gra.


POLECAM GORĄCO! WYSŁUCHAJCIE DO KOŃCA! Za każdym razem czuję się, jakbym słuchała tej piosenki po raz pierwszy! Za każdym razem ta sama moc! LOVE IT! Przed Państwem Hedley-Kiss You Inside Out :D




Buziaki, Invisiblee