Nie mogę uwierzyć, że nie ma go na tym świecie. Tak bardzo chciałabym go spotkać i chociaż raz ujrzeć na żywo jego uśmiech, usłyszeć jego głos.
Był wspaniałym aktorem. Mimo młodego wieku potrafił zagrać absolutnie wszystko, wcielić się w każdą rolę. Podziwiałam go, podziwiam i zawsze będę. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest on moim idolem! Chciałabym zostać aktorką i grać z tak ogromną pasją, mieć tak wielki talent jak Heath. I kiedyś to się spełni. Wierzę w to.
Szkoda tylko, że ludzie zwrócili na niego uwagę dopiero po śmierci i nie został doceniony za życia.
Szkoda też, że jego córeczka będzie go poznawać jedynie z filmów i opowieści mamy-Michele Williams.
Zakochana złośnica
Casanova
Mroczny rycerz
Heath, dziękujemy za wszystko! [*]
Mam nadzieję, że choć trochę zaraziłam Was miłością do Heath'a.
Buziaki, Invisiblee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz