Kurcze, kurcze, kurcze! Właśnie sobie uświadomiłam, że jedyną przeszkodą przed spełnieniem marzeń i byciem zauważoną....jestem JA. A raczej moja okropna nieśmiałość. Właśnie wróciłam z kolnego Przystanku PaT. Tym razem odbył się w Inowrocławiu. Oczywiście było niesamowicie! :) Wróciłam do domu z masą pozytywnej energii, fantastycznymi wspomnieniami i małym problemem...a mianowicie spodobał mi się pewien chłopak. Jest on z mojej grupy. Wszystko było by spoko, bo mamy dobry kontakt, lubimy się, nawet spałam u niego w domu, ale...jest on moim opiekunem. Tzn. jest liderem grupy. Widzi we mnie tylko koleżankę z grupy. Muszę...chcę zrobić coś, żeby przykuć jego uwagę. Chciałabym, żeby zauważył we mnie tą pasję i talent do teatru, do aktorstwa, jakie on posiada. Serio...sądzę, że się mega zauroczyłam. Chłopak ma ogromny talent aktorski, choć występował jedynie na Pacie i wcześniej u siebie w szkole. Ma niesamowitą pasję, którą rozwija. Jest aktorem i reżyserem. Jest osobą, którą ja chciałabym być. Tylko o innej płci. Nie będę się teraz rozpisywać, ale gdy słuchałam jego wypowiedzi, z każdym słowem coraz bardziej wpadałam w sidła. On jest po prostu bardzo wartościowy, bardzo.
Niedługo nasza grupa będzie wystawiać sztukę. W piątek będzie casting. Główna rola-ćpun. Zastanawiam się czy nie spróbować. Bo chciałabym zagrać tą rolę. Na pewno zwróciłabym tym jego uwagę, a jeszcze dostałabym główną rolę w spektaklu!
Rozmawiałam z dziewczyną ode mnie z grupy. Powiedziałam jej jak to było, że trafiłam do takiej, a nie innej klasy, na jakie studia chciałabym iść, a na jakie chcieliby mnie wysłać rodzice. Powiedziałam jej o moich marzeniach, celach o tym, jak bardzo jestem życiu wdzięczna, że potoczyło się tak, że trafiłam do PaTu. Od bardzo dawna czułam taką pustkę w sobie, którą próbowałam wypełniać prawie wszystkim, ale nie dało rady. Aż wreszcie pięknego kwietniowego popołudnia poszłam na pierwsze spotkanie PaTu i to, właśnie to zapełniło moją pustkę. Jestem za to niezmiernie wdzięczna! Wracając do tematu-koleżanka powiedziała mi, że to bardzo dobrze, że na mojej drodze pojawił się PaT i że teraz mogę się kształcić. A jeżeli chcę bardziej się oswoić ze sceną i występami, to mogę spotykać z tym chłopakiem indywidualnie, sam na sam, to pokazałby mi to wszystko. Na razie jestem mega zmęczona, ale przemyślę to. Idę troszeczkę odespać.
Piosenka na dziś? Mam dwie propozycje:
Jarosław Jar Chojnacki-Pomarańcze w Jeruzalem przepiękna!!!
Lifehouse-Storm wzruszające!!!
Odnajdźcie swoją pasję i spełniajcie się w niej! NIE BÓJCIE SIĘ! NIE WSTYDŹCIE SIĘ! BO TO TYLKO ŻYCIE! WASZE ŻYCIE!
Buziaki, Invisiblee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz