Wczorajszy wieczór był jak najbardziej CUDOWNY! Dawno się tak nie wybawiłam. Najlepsze było to, że był to mój własny, wymarzony bal gimnazjalny :D Skromnie dodam, że miałam śliczną sukienkę i buty (przez co moje nogi trzoszeczkę ucierpiały, ale było warto)! + pyszne jedzenie-podstawa, Tort-niebo w gębie, nie da się tego opisać!!! Żałujcie, że nie mogliście go spróbować :)
Różnie bywało przez te 3 lata. Radości i smutki, śmiech i płacz, ale mimo wszystko czuję, że będzie mi brakowało tych 30 osób, z którymi przeszłam kolejny etap życia. Te trzy lata były przełomowe-z dziecka przeobraziłam się w dojrzałą dziewczynę (Tak, tak, wiem, że mam dopiero 16 lat). Gdy za 6 dni pójdę do szkoły po rozdanie świadectw będzie to ostatni raz, kiedy zobaczę moją klasę w komplecie. Nie to, że nigdy więcej ich nie zobaczę. Z częścią trafię do jednej klasy do liceum.
Najważniejsze dla mnie jest to, że zostaną przyjaźnie, które nawiązałam w gimnazjum. Wczoraj uświadomiłam sobie jaką mam wspaniałą przyjaciółkę i mam nadzieję, że nasza przyjaźń nigdy się nie skończy!
Dziś jeszcze nie ma się co rozczulać, ale w piątek 29. czerwca pojawi się post pełen refleksji i smutku (znając mnie :p).
Dzisiaj cieszę się weekendem nareszcie wolnym od nauki! :D Proponuję Wam to samo, bo pogoda jest przecudna :D
Buziaki, Invisiblee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz