Od kochanego Mikołaja dostałam cudowny prezent-książka "Marilyn Monroe. Fragmenty". Przeczytałam ją w jeden dzień i stwierdzam, że tak naprawdę nic o niej nie wiedziałam! Po przeczytaniu jej prywatnych zapisków stwierdzam, że była ona bardzo mądra, dojrzałą kobietą, podczas gdy większość oczekiwała, że będzie głupiutką blondyneczką. Niby wszyscy doceniali jej talent i mądrość, ale wydaje mi się, ze albo tylko na pozór, albo docenili to dopiero po jej śmierci. Dlaczego tak bywa, że większość ludzi doceniana jest dopiero po śmierci, a za życia uważana za dziwaków, albo w ogóle niezauważalna??
Polecam książkę "Marilyn Monroe. Fragmenty" jej fanom i nie tylko, ludziom, których interesuje jej historia.
Buziaki, Invisiblee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz