Od kilku dni czuję się tak...nijako, szaro, bezsensownie. Czuję, że czegoś mi brakuje. Mam w sobie pustkę i nie wiem czym mogę ją wypełnić. Potrzeba mi CZEGOŚ lub KOGOŚ. Najgorsze na świecie jest brak poczucia własnej wartości i bezsilność. Bywają takie momenty w życiu, gdzie nawet muzyka nie może pomóc. Co wtedy robić? gdzie szukać pomocy? Gdy żadna ludzka istota nie może nam pomóc, trzeba szukać wsparcia u..NIEGO. Szczera rozmowa, skrucha i wierzę, że będzie lepiej :)
Odezwę się, gdy ten beznadziejny okres minie. Trzymajcie się ciepło.
Buziaki, Invisiblee
(a tak na marginesie-zadziwiające jak losy bohaterów filmu lub serialu mogą wpłynąć na nasze samopoczucie!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz