Wywiadówka! Obawiałam się czegoś innego. Nie wiem czy gorszego czy lepszego..innego. Dostałam kartkę z ocenami, myślę "nawet spoko", przewaga 4 i 5, kilka 6, kilka 3. Przeliczyłam przewidywaną średnią i...załamałam się! Kończę gimnazjum (na marginesie-jest to szkoła o naprawdę nardzo wysokim poziomie), liczyłam na czerwony pasek i co? 4,56! CZY TO SĄ KU*WA JAKIEŚ JAJA? Człowiek się stara jak może, przychodzi na każdy sprawdzian, uczy się po nocach, przechodzi na treningi, bierze udział w zawodach, robi prace dodatkowe, zakuwa całe weekendy zamiast spotkać się ze znajomymi jak normalny nastolatek! I co z tego ma? Niewdzięczność i pretensje, że "za mało poświęca na naukę", że "za mało sie przykłada". Naprawdę ciężko jest zalicząć wszystko na co najmniej 5, gdy ma się CODZIENNIE SPRAWDZIANY I PRACE KLASOWE! (często nawet po 2! serio! mogę Wam pokazać mój notatnik) Jestem załamana tym, że będąc uczciwą i sumienną uczennicą jestem niedoceniana i tak słabo oceniana. Uczestnicząc w lekcjach, odnoszę wrażenie, że niektórzy nauczyciele wykonują ten zawód przez pomyłkę i starali się np. zostać malarzem lub tynkarzem, ponieważ (za przeproszeniem) SĄ GŁUPI JAK BUT! i jeszcze mają czelność cię oceniać! Też bym była taka mądra, gdybym miała klucz odpowiedzi. Ciekawa jestem jak im poszły by testy, które dają nam jako "sprawdzenie wiedzy". Może czytając to pomyślicie, że jestem przewrażliwiona, ale pomyślcie jak Wy byście się czuli siedząc do 1 w nocy i ucząc się danej części materiału i dostając ze sprawdzianu maksymalnie 3+, bo komuś nie podpasowało, gdzie postawiliście przecinek lub pomyliliście jedno słowo w definicji. Wyrzuciłam z siebie gniew i smutek i przyznam, że trochę mi lepiej. Zostało mi jeszcze kilka(naście) sprawdzianów do końca tego roku, więc pochłonę masę koffeiny i tabletek na pamięć i może uda mi się wypracować wymarzone 4,75! Bo wiem (nie przechwalając się), że zasługuję na więcej niż ten pieprzony "czerwony pasek".
Mam ogromną nadzieję, że kiedyś będę się z tego śmiała! A teraz idę trochę ochłonąć.
+ jeszcze fajna nutka poprawiająca humorek! Carly Rea Jepsen-Call Me Maybe!
Buziaki, Invisiblee :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz