Czuję, że czegoś mi brakuje. I to mocno! Już od dłuższego czasu czuję w sobie pustkę i nie wiem w jaki sposób mogę ją zapełnić. Nikt nie zwraca na mnie szczególnej uwagi, jakoś specjalnie nikogo nie ciągnie, żeby ze mną przebywać, a na domiar złego chłopak, który mi się podoba prawdopodobnie nie wie o moim istnieniu. Nic mi nie pomaga. Staram się o tym nie myśleć, na krótko udaje mi się te uczucie zamaskować dobrym filmem lub piosenką, ale to wraca. I będzie wracać, póki nie znajdę czegoś na kształt betonu, którym mogłabym zalać tą dziurę w sercu. Brakuje mi tego uczucia bliskości, ciepła, bezpieczeństwa...brakuje mi chłopaka, na którym będę mogła zawsze polegać, który będzie dla mnie odskocznią od rzeczywistości, wsparciem, który będzie mnie rozumiał bez słów. Miałam nadzieję, że w wakacje coś się zmieni, ale raczej się na to nie zanosi. Wiem, że w życiu bywają gorsze i lepsze momenty i że każdy miewa takie chwile jak ja teraz. Ale no proszę Was! Minęło tyle czasu! Zaczynam się zastanawiać czego mi brakuje, że te COŚ nie chce do mnie przyjść...
W takich chwilach lubię wyobrażać sobie jakby to było, gdyby spełniły się wszystkie moje marzenia. Czasami czuję się lepiej, a czasami...szkoda gadać.
Wiem, że się powtarzam, ale zakochałam się w tej piosence: Lade Antebellum-Wanted You More
Buziaki, Invisilee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz