Witajcie ludziska! Zaczynamy nowy tydzień i tym samym drugą połowę owego przepięknego wakacyjnego miesiąca-lipca :) Według horoskopu, o którym wspominałam wcześniej: http://invisibleemysteryy.blogspot.com/2012/07/horoskopy-horoskopy.html właśnie teraz nadejdzie czas zmian w moim życiu, stanie się coś, co je odmieni. Czekam z niecierpliwością!
Poza tym:
a) co do planowanych zmian-biorę udział w konkursach, w których mam sporo do zyskania, jeżeli Bóg mi dopomoże! Nie chcę na razie zapeszać, ale jeden z nich ma związek z koncertem Maroon 5! W drugim chodzi o nagranie własnej wersji "Call Me Maybe" i wysłanie jej do odpowiednich osób. Nagroda główna to występ na scenie z Carly Rae Jepsen podczas rozdania nagród Teen Choice Awards 2012! Nie nastawiam się tutaj na nic wielkiego, po prostu chciałabym się sprawdzić. W następnym konkursie biorę udział nielegalnie, ponieważ brać w nim udział mogą osoby pelnoletnie. Chodzi o napisanie recenzji i artykułu na temat wybranego filmu i opisać jego problematykę. W tym konkursie także chcę się jedynie sprawdzić. Przecież nic nie tracę :) Kolejny konkurs polega na prezentacji swojego talentu. Jest on dokładnie opisany tutaj: http://www.honorata-skarbek.com/2012/05/artocholik-art-konkurs.html. Jest jescze jeden, taki malutki! Chodzi o wygranie nietypowej bluzy. Ogłoszenie wyników za tydzień, więc wtedy powiem Wam czy mi się udało czy też nie. Najważniejszy dla mnie jest pierwszy konkurs, o którym wspomniałam. Proszę Was ogromnie, trzymajcie kciuki! Gdyby mi się udało, spełniłyby się oje najskrytsze marzenia! Ahh...rozmarzyłam się :)
b) co do mojej ksiażki-właśnie zaczynam ją pisać. Jak obiecałam fragmenty będę dodawać systematycznie na bloga.
Jestem w trakcie czytania wspaniałej powieści Alessandro D'Avenia "Biała jak mleko, czerwona jak krew". Serdecznie polecam. Wzrusza i bawi. Czas poświecony na jej lekturę to czas bardzo dobrze wykorzystany.
Dziś wieczorem idę z moją młodszą siostrą na występ kabaretu Formacja Chatelet :) Jest on na 2. miejscu na liście moich ulubionych kabaretów. Zawsze chciałam iśc na taki występ, jednak nigdy nie miałam okazji.
BOOM! Fakt, o którym nie wiedzieliście! Uwielbiam się śmiać. Uwielbiam kabarety, dowcipy, żarty, bardzo popularne w ostatnim czasie suchary również :) Ale oczywiście nie zadowalam się byle czym.
Jeszcze tylko jedna sprawa, która nie daje mi spokoju: Wczoraj wieczorem spotkałam się z moją siostrą cioteczną. Rozmawiałyśmy o wszystkim po kolei, jak to dziewczyny :) Nagle ona zaczęła mi opowiadać o swoim nowym obiekcie westchnień. Byłam nim wręcz zachwycona. Spojrzałam na nią i zaczęłam myśleć o chłopaku, który chodzi mi po głowie od 3 tygodni (wspominałam o nim we wczesniejszych notkach). Siostra powiedziała mi, abym do niego napisała, ale odpowiedziałam, że nie zrobię tego, a poza tym to nie mielibyśmy o czym rozmawiać. Na to ona "w takim razie zaczep go na fejsie". Odpowiedziałam "za zane skarby, nie będę z siebie robić zdesperowanej laski", na to ona, że nie wyjdę na zdesperowaną, jeżeli chłopak jest mądry, to nie będzie się naśmiewał. Za bardzo mnie to nie przekonało, ale słowa "Nie masz nic do stracenia, ale za to możesz wiele zyskać" uruchomiły we mnie mechanizm odwagi, który jest niestety bardzo mały i nie działa zbyt często. Wkurza mnie to, bo mogę przez swoją nieśmiałość (FAKT #2) stracić bardzo dużo! Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale jakoś nie mogę się przełamać i być odważniejsza. Bardzo chciałabym zaczepić tego chłopaka, ale on jest strasznie popularny i myślę, że nie zwróciłby uwagi na taką szarą dziewczynę jak ja. Ale! Przecież mamy wakacje, a jak sama mówiłam "wakacje to magiczny czas, gdzie wszystko może się zdarzyć". Porozmawiam o tym z przyjaciółką. Mam nadzieję, że doradzi mi co zrobić.
Mam takie chwile, gdy słucham odpowiednich piosenek lub usłyszę jakąś pokrzepiającą wypowiedź, że wierzę, że jestem silna, potrafię zrobić wszystko i nagle kółeczka tego małego mechanizmu odwagi zaczynają się kręcić coraz szybciej, a on sam się powiększa. Ale na drugi dzień to wszystko mija i mechanizm znów jest mały i znów przestaje się kręcić.
W tym momencie mój mechanizm odwagi jest w rozmiarze XS i chodzi bardzo po woli i niezbyt dobrze. Myślę, że muszę znaleźc kogoś, kto go porządnie naoliwi i przekaże mi jak dbać o niego, aby chodził cały zas bez względu na porę dnia i roku. hmm...udana metafora :)
W każdym bądź razie: będę zdawała Wam relacje z moich postępów i ogólnie wszystkiego :)
Piosenka na dziś (adekwatna do moich rozkminek): Gym Class Heroes ft Ryan Tedder-The Fighter
Buziaki, Invisiblee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz